Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
919 postów 7368 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Amerykanie walczą z NWO

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

PILNE! Nowe szokujące INFO ws. wyborów w USA!? Wojsko prosi Trumpa o stan wyjątkowy i nowe wybory?

 

   

https://www.youtube.com/watch?v=czjw9UO_ROIwww.youtube.com/watch

 

"Na naszych oczach dzieje się prawdziwa historia odkłamywania wielu sekretów i tajemnic światowej finansjery oraz ludzi władzy. Jeszcze 5 lat temu i wcześniej zastanawiałem się czy pisać coś o takich tajnych stowarzyszeniach jak Grupa z Bilderberg czy omijać takie tematy bo będę potraktowany jak oszołom. Każdy ktokolwiek pisał na niszowych portalach o tzw. Grupie Bilderberg osądzany był w mainstremowych mediach jako klasyczny wariat i piewca spiskowych teorii. Absolutnie zaprzeczano aby taka grupa kiedykolwiek istniała."

http://amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=267

 

KOMENTARZE

  • Przecież
    Ona istnieje oficjalnie nawet podawany jedt skład kanalii jaki pojawii się danego roku. No i miejsce spędu kanalii też jedt podany.
    To kto taki zsprzecza?
  • wybory w USA, Trump zmienia taktykę ?
    https://www.youtube.com/watch?v=QjMUetFbjrs
  • @Talbot 11:05:04
    Tu ciekawy artykuł potwierdzający tezę o potrzebie stanu wojennego w USA i rozwalenia globalnej mafii (NWO).
    https://www.naturalnews.com/2020-12-01-general-mcinerney-calls-for-president-trump-to-invoke-insurrection-act.html#

    W USA wile się dzieje my mało wiemy bo media są w rękach globalnej mafii... w USA nawet Tramp jest cenzurowany...
  • "Amerykanie walczą z NWO"
    ------------
    Jeżeli nawet walczą z tym NWO - to nie bez dyskretnego przyzwolenia ogona - co to tam psem wywija.
    Zobaczymy - kto na tym skorzysta.
  • @Oscar 13:45:53
    Tramp ma "opcję Jaruzelskiego"
    pytanie czy ma tak sprawny aparat władzy jak miał Jaruzelski
    Tramp ma też setki baz poza USA a tam diabli (mafia) wiedzą kto dowodzi i w czyim interesie.
    No i Tramp nie może być taki dobry wujek ja Jaruzelski (potrzyma w Arłamowie czy innym luksusowym ośrodku wypoczynkowym, podkarmi, napoi wodą i wypuści) bo skończy jak Jaruzelski (mafia nie zna ludzkich uczuć jak wdzięczność, moralność, prawda, honor, uczciwość..)
    mafia zna takie uczucia jak Chciwość, rządza władzy, mściwość, nienawiść, zastraszanie, przekupstwo, kłamstwo... aż do zbrodni włącznie..
  • @Oscar 14:30:49
    A jak skończył Jaruzelski? Z tego co pamiętam, to zmarł we własnym łożu przez nikogo nie niepokojony......
  • @zbig71 14:36:28
    Media go gnoiły na okrągło, przed domem miał fanatyków chorych z nienawiści na okrągło....
    Do tego niekończące się oskarżenia o zbrodnie wszelakie.
    to się nazywa zaszczuwanie człowieka.

    Chciałbyś tak żyć jako emeryt ?
  • @Oscar 14:30:49
    .. Tramp musiał by rozliczyć mafię za jej zbrodnie i zmienić system by mafia nigdy do władzy nie powróciła.

    Czyli znacjonalizować żywotne dla państwa geszefty mafii (zbrojeniówka, bankowość, FED, kluczowe media, kręgosłup służby zdrowia, więziennictwo, zasoby naturalne USA.... kręgosłup edukacji ..
    a do tego kara śmierci za korupcję od pewnego poziomu (mafia z tego żyje), zakaz finansowania polityków prywatę (kara śmierci dla polityka i prywaciarza), parytet kolorów w polityce we władzach (w tym żydowski to też kolor) ... zakaz udziału w wyborach prywatnych mediów...
    ograniczenie praw politycznych Oligarchów (jeden człowiek jeden głos..za kupowanie głosów kara śmierci), kara śmierci dla skorumpowanych urzędników państwowych w tym zwłaszcza sędziów.
    ..no i podatki progresywne (oligarchia płaci państwo a nie okrada państwo).

    I wiele wiele innych elementów..
    Jednym słowem potrzeba ustrojowej rewolucji w USA.

    Tramp chyba nie jest do tego zdolny za dużo w tej rewolucji socjalizmu.
    Mafia by tego nie przeżyła ...jak żyć panie... korumpować, kraść, nie płacić podatków nie można ? jak żyć?.
  • @Oscar 14:42:48
    Jak sobie pościelił, to tak miał.
    Gdyby do władzy doszli naprawdę Polacy, to by zawisnął razem z Kiszczakiem. Na jednej gałęzi, więc niech nie płacze, że mu źle było.....
  • Trump robi porządki w CIA
    Trump story. „Zwykli ludzie tworzący wielką historię" zmienią jej przebieg, czy poleje się krew?

    https://www.energetyka24.com/cache/img/840_472_matched__qktgnz_50042851716d66ce3a8a7k.jpg


    https://www.youtube.com/watch?v=s96zMGQ-gkY
  • @zbig71 14:36:28
    DOkładnie. Pachołek każdego kto mógł rozkazywać. Zykły trep, nie najwyższych lotów, gdy idzie o zdolności dowódcze. Choć stan wojenny zrobiono dosyć sprawnie
  • @Oscar 14:42:48
    On chyba był przwyczajony. Zawsze go tyrano i wydawano mu poelcenia. Zwykła menda znęcająca się nad słabszymi, a bojąca się ważniejszych. I ja wiem co piszę. Wiem, jakim dyletantem okazał się, gdy dostał przydział w zachodnipolrskie. Takiego dyletanta wojskowego to tam nie widziano. Ale potrafił brutalnymi metodami, popieraniem donosicielstwa, zapewnić dyscyplinę. Potem wykonywał wszelakie polecenia. Całe życie był czyimś pachołkiem. To chyba był przyzwyczajony do pomiatania?
  • @Wican 19:28:00
    Mieli czym go zrobić. Dxiś musieli by prosić zagranicę o pomoc
  • @Wican 19:30:08
    Ty tak o Jaruzelskim piszesz ?
    Jak tak to pokazujesz jakim idiotą jesteś i to bez honoru ..

    Jaruzelski to wojskowy.
    Wojsko na "rozkazach stoi" wojsko to nie jest niezależny podmiot polityczny uprawiający własną politykę.
    Wojsko realizuje polecenia polityków.
    To nie są sługusy jak piszesz to jest SŁUŻBA wojskowa.
    Jaruzelski stał się politykiem gdy został przywódcą państwa ...
    a wtedy nikt mu rozkazów nie wydawał.
    A stan wojenny pokazał że Jaruzelski doskonale przygotował wojsko Polskie do zadań... takiego numeru zdrajcom i pożytecznym idiotom nikt jeszcze na świecie nie wykręcił... a wszystko delikatnie praktycznie bez strat (tylko incydenty).

    Ciekawe czy Tramp (i Armia USA) da radę powtórzyć wyczyn Jaruzelskiego w USA bo jest albo będzie taka pilna potrzeba inaczej
    będą mieli wojnę domową (taka jaką by ją miał Jaruzelski czyli Polska gdyby nie zgasił skutecznie planów zdrajców i pożytecznych idiotów)
    Tramp musi zrobić to samo...
    Moim zdaniem nie będzie tak skuteczny (fakt są różnice, w USA ludzie mają broń, a CIA to potężna armia do pokonania).
  • Tyle razy niemożliwe stawało się możliwe. A myśmy nic nie wiedzieli.
    Oby choć cień prawdy.
    Ale, wyobraźmy sobie political fiction(czy aby do konca?)
    Najpierw są "zniknięci" lewaczący i dążący do konfrontacji(jedno drugiemu nie zaprzecza)politycy, prawnicy, dziennikarze, znaczący aktywiści rożnych zboko- ruchów.
    W osłonie amerykańskich myśliwców stealth, setek dronów, uderzone wcześniej impulsem EMP układy ochronne tajnych baz na całym świecie ślepną i głuchną.
    Z Chinooków wysypują się wierne Trumpowi grupy uderzeniowe ze wsparciem... Omonu.
    Wykańczaja błyskawicznie ochronę, obsługę by nie dokonała resetu serwerów.
    Przejmują wszystko.
    Potem zapełniają bazę w Guantanamo wiadomymi osobnikami i parę innych utajnionych ośrodków.
    Wierchuszka zagłady i zdrady Ludzkości znika gdzieś w tajnych więzieniach parę kilometrów pod powierzchnią Syberii.
    I zostaje poddana obróbce przez obie strony.
    Paradoksalne lecz możliwe w obliczu ogólnoświatowego zagrożenia.
    Bo strona niby "demokratyczna" jest gotowa nawet na rozwiązanie jak w powieści i obrazie "Suma wszystkich strachów".
    By potem zaprowadzić w USA republikę Rad.
    Na zgliszczach Stanów, Europy i części Rosji.
    Oraz ku chwale Chin.
    A raczej ich ocalałej większości.
    Paradoksalnie, nie na rękę Putinowi oraz jego faktycznemu rządowi Pułkowników.
    Wystraszone dosłownie na śmierć media, dotychczas liżące zadek dotychczasowym mocodawcom wywracają linie o 180 stopni.
    By tzw. opinia publiczna nic się nie dowiedziała i nie zastosowała wzgl. lokalnych Dymo- kratów(od dymania Narodu Amerykanskiego) Prawa Lyncha.
    I znów pytam, jak we wszystkich mych "pradoksalnych" wnioskach na podstawie ogólnie znanych danych.
    Czy to tak niemożliwe że to tylko i aż?...
    Motyw książki political fiction.
    Czy coś co się już dzieje?
  • @Talbot 16:23:11
    Niemiaszki liczyli, że Prezydentem będzie Biden a tu czarna dupa. Wygra jednak Trump. Dziś opublikowano takie dokumenty, że Biden zbladł . Już coś bredzi o własnym zdrowiu, wieku i zrzeknięciu się urzędu na Trumpa. No to się Niemiaszkom porobiło a Trump za ich podstęp się im zemści.
  • Autorze
    Śpiący sklerotyk Dżo-Alzhajmer wcale nie ma ochoty być prezydentem USA! Do tego jakiś szczeniak obgryzł mu kostkę u nogi, więc wylądował w szpitalu na intensywnej terapii ! I musi teraz walczyć o swoje życie. Ale Chińczycy i Srosos dobrze mu zapłacili żeby był kukłą u Harris, a żydokomusze łże-media jak CNN, NYT, PejsZbuk, Ćwiter, Gorgol itp. ogłosiły go bezprawnie prezydentem-elektem ! Więc jego pazerna stara kazała mu wyjść z piwnicy i pokazać się Czerwonej Zarazie. Ale Dżo nie bardzo kuma o co chodzi. Nie tak dawno ogłosił, że jest dumnym demokratą startującym do Senatu :) Teraz pewnie myśli, że jest wiceprezydentem u lewackiej, zakapiornej prezydenty Harris i, że tak jak u Obamy będzie ją straszył swoją dymisją. Plan jest takie, że prezydentem USA szybko ma zostać Kamala Harris, lewaczka, która ma zamienić Stany Zjednoczone w nowy Związek Radziecki.
  • @Talbot 11:05:04
    Decydują się w USA losy prezydentury i jest na tyle ewidencji fałszerstwa i tyle ewidencji że dopiero Supreme Court zadecyduje ... gorzej gdy gość z demencją przewinie mediami Amerykanów a demokraci tak jak za Obamy znowu wrzucą przycisk resetu z Putinem co wielce możliwe a i North Stream II przejdzie gładko ... a już Reuters czyli Rothschilda Associated Press potwierdza „decyzja Trumpa o redukcji obecności armii USA w Niemczech zostanie wycofana” ... to z wczoraj i dziwie się, że nikt o tym w RP nie wspomni!
  • @Oscar 13:45:53
    Dziś bitwy toczą się w stanowych Senatach, Izbach i Sądach. Jeżeli sądy w co najmniej 3 stanach nie uznają wyborów to Prezydentem Będzie Donald Trump! Chodzi o to aby oszust Biden nie dostał 270 elektorów! Łże media CNN, NYT itp. "przyznały" mu już po złodziejsku 306 elektorów. W tym 20 Pensylwania, 16 Michigan, 10 Wisconsin, 16 Georgia, 6 Nevada i 11 Arizona. Jeżeli odpadnie np. 20PE, 16MI, 10WI to Biden dostanie tylko 306 - 20 - 16 - 10 = 260 elektorów i Trump zostanie prezydentem według Poprawki XII!
  • Autorze
    Koszmar i oby nie okazał się prawdziwy. Kamala Harris wystosuje list do kongresu jeszcze w styczniu o niezdolności Bidena do sprawowania urzędu na podstawie 25 poprawki do konstytucji i obejmie obowiązki prezydenta. Kongres to klepnie, nigdy nie wycofa, Kamala weźmie Hillary jako swoją v-ce, a następnie sama zrezygnuje i Clinton zostanie prezydentem, jak sobie democrap-i zaplanowali w 2016...Oto metoda na zainstalowanie w Białym Domu , skrajnej lewaczki. Taka odmiana sprytna łagodnej formy rewolucji bolszewickiej. To skutki komuny w szkołach i na uniwersytetach. Od tego zaczynają pranie mózgów młodym ludziom. Później wychodzą na ulice i krzyczą wypierdalać. I tak jest we wszystkich krajach zachodu. Dlatego ,albo będzie ostra kontrrewolucja i bolszewia zostanie pogoniona , albo drugiego cudu nad Wisłą nie będzie.
  • @kula Lis 69 09:24:08
    Teraz nie wiadomo co gorsze, Kamala czy Hilaria?
  • @zbig71 10:42:53
    Buki już robią zakłady, kiedy ten Leslie Nielsen 2.0 spadnie ze schodów do samolotu. Czy w USA nie ma takiego prawa by ocenić czy kandydat na prezydenta jest w stanie sprawować urząd w związku ze stanem swojego zdrowia ? Jeżeli zachodzą takie przesłanki to nie powinien uzyskać nominacji . A tak w ogóle to całe te wybory w USA to jedno wielkie oszustwo . od początku było wiadomo ,że prezydentem ma zostać komunistka Harris . W normalnym trybie wyborczym nigdy by nie wygrała ,dlatego została wprowadzona jako suport Lemoniadowego Joe . Może się okazać nawet już teraz , że Biden zrezygnuje tuż po zaprzysiężeniu i wtedy wejdzie ona. To największy przekręt stulecia. Ciekawe ,że elektorzy się na to godzą ,kiedy niewybierana komunistka zostanie prezydentem USA . Tak w sumie Amerykanie nigdy nie rozumieli krajów Europy Środkowo Wschodniej, nie wiedzieli co to znaczy komunizm , socjalizm i ideologia marksistowska . Czas więc na czyściec , a prawda jest taka ,że żaden rząd lewacko komunistyczny nigdy nie doprowadził żadnego kraju do rozkwitu tylko zawsze do nędzy. Upadek USA blisko.
  • @zbig71 10:42:53
    Widać, że u Bidena ujawnia się demencja. Jak takim mocarstwem może kierować staruszek z demencją. Sądziłem, że po prostu pomogą mu (NWO) zejść z tego świata, żeby władzę (bez mandatu demokratycznego) przejęła wiceprezydent-lewaczka. Okazuje się, że być może pozwolą mu żyć, o ile sam zrezygnuje z powodu demencji itp. Szkoda mi tego świata, który jest teraz zabijany przez żydów. Ameryka była ostatnim liczącym się bastionem. Przed nami wieki neomarksistowskiego piekła.
  • Sztab Donalda Trumpa wciąż walczy. Jest pozew o unieważnienie wyborów w Georgii!
    Sztab prezydenta USA Donalda Trumpa poinformował, że złożył pozew w sądzie stanowym w Georgii, domagając się unieważnienia tamtejszych wyborów prezydenckich. Wyjaśniono, że pozew będzie zawierał zaprzysiężone oświadczenia mieszkańców tego stanu o rzekomych oszustwach wyborczych. Obóz Trumpa wniósł wiele pozwów w całych Stanach Zjednoczonych, próbując zmienić jego porażkę w wyborach 3 listopada w zwycięstwo. W stanie Georgia głosy liczono ponownie i wynik był inny, niż za pierwszym razem. 20 listopada sekretarz stanu Georgia Brad Raffensperger ogłosił, że Demokrata Joe Biden wygrał wybory prezydenckie w tym stanie, czym zatwierdzona została decyzja władz stanowych o oddaniu Bidenowi wszystkich swoich 16 głosów elektorskich. Władze Georgii ogłosiły wygraną Bidena po ponownym przeliczeniu głosów. Po spłynięciu danych ze wszystkich hrabstw z Georgii ponowne przeliczenie głosów wykazało przewagę Bidena nad Trumpem wynoszącą 12 284 głosy. To o ponad 1,2 tys. mniej niż podczas pierwszego liczenia. Sztab Donalda Trumpa nie zamierza się jednak poddawać i chce unieważnienia wyborów z powodu udokumentowanych oszustw. Trump i jego sojusznicy, w tym republikańscy senatorzy z Georgii David Perdue i Kelly Loeffler, zarzucali Raffenspergerowi przyzwolenie na fałszowanie wyborów. Oskarżenia te ich partyjny kolega stanowczo odrzucił. Zwycięstwo Bidena w Georgii stanowiło jedną z największych niespodzianek tegorocznych wyborów. Demokrata nie triumfował tu w wyborach prezydenckich od 1992 roku.


    Ps...I wygra..pięknie przemawiał dla czego nic nie ma w prawicowych niby mediach. Gdyby nasza kasta sądziła w USA, Biden na 100% wygrałby. A tak jest jeszcze nadzieja dla Trumpa. Są nagrania na profilu fb Trumpa jak po wyjściu obserwatorów i mediów, z pod stołu zaczęto wyciągać z walizek karty i skanować je przez parę godzin! Od wczoraj to video rozchodzi się pokazując skalę oszustw by Biden wygrał.
  • @kula Lis 69 09:24:08
    Wszystko prawda poza nieprawdą.
    Nazywanie oligarchicznych neoliberałów lewakami jest czystym idiotyzmem a raczej zamierzoną dezinformacją, świadomą manipulacją.
    Lewica ta prawdziwa jest anty oligarchiczna, prospołeczna i od zawsze siermiężna kulturowo (w zakresie np tęczowych zboczeń).
    Pokażcie mi lewicę (ZSRR, Kuba, Chiny.. i co tam jeszcze która by promowała tęczowe zboczenia .. wręcz przeciwnie lewica tępiła te zboczenia czasem surowo).
    Nazywanie lewicą skrajnie antylewicowych neoliberałów to idiotyzm
    Nazywanie lewicą tęczowych zboczeńców to chwyt propagandowy mający ludziom zohydzić lewicę (narzucić kojarzenie lewicowiec znaczy pedał i pedofil|)... a to historyczna nieprawda... prawda raczej jest taka że urzędnik KK to pedał i pedofil (to prawda tylko statystyczna)
    a w ogóle zboczeńcy są wszędzie we wszystkich grupach społecznych ale tylko w niektórych środowiskach mają dobre warunki do uprawiania swoich zboczeń (KK, kultura żydowska...)

    Wnioski "Demokraci" w USA to an demokraci ani lewica.. to skrajna anty społeczna, oligarchiczna prawica.
    Podobnie republikanie.. różnica wyłącznie w podejściu do LGBT czyli pozorna.

    Przypisywanie lewicowości "demokratom" to czysta żydowska nowomowa czyli kłamstwa czyli robienie publiki w pożytecznego idiotę czyli kreowanie lewico fobii, czyli realizacja programu oligarchów którzy panicznie boją się prawdziwej lewicy bo ta systemowo zwalcza zjawisko oligarchii i jest prospołeczna a to ogranicza zyski Oligarchom.

    W USA walczy Prawica z prawicą klasyczna kapitalistyczna prawica Amerykańska z równie prawicową mafią żydowską czyli z Deep State..
    Lewicowa staje się tylko ulica w USA zwłaszcza ta kolorowa biedna wykluczona.... a mafia próbuje tę ulicę wykorzystać jako pożytecznych idiotów tak wykorzystała polskich solidaruchów, banderowców, islamistów w Libii, Syrii...

    To trzeba wiedzieć bo tylko w tym kontekście wszystkie klocki się układają w całość.
  • @Oscar 11:46:27
    Ogon - co to tam psem wywija - zawsze był i jest i ponad i tzw. prawicą i ponad tzw. lewicą.
    Terminy - prawica i lewica - dziecko diabła wymyśliło po antyfrancuskiej rewolucji w celu skanalizowania, dzielenia i skłócania Francuzów.
    Wniosek?
    Kto chce skutecznie rządzić danym narodem (skutecznie - to znaczy nie stracić władzy) - musi być i ponad tzw. prawicą i tzw. lewicą - i taki właśnie jest ogon - co to za wielką woda psem wywija oraz w każdym inny, demonkraturowym kraju.
  • @demonkracja 13:38:01
    Co proponujesz? Jak zostać ogonem? Frazesy typu: "być ponad ogonem" nic nie wnoszą. To co? Jak żyć?
  • @Oscar 11:46:27
    W Georgii fake-maszyny głosowały automatycznie na Bidena! Podobnie było w Michigan, Nevadzie i Arizonie. Podobno średnia wieku elektoratu w Georgii dobija do setki, a w niektórych hrabstwach zdecydowanie ją przekracza. W USA hrabstwo to taki nasz powiat. Tak na wszelki wypadek piszę. Jeśli były chamskie oszustwa po stronie organizatorów wyborów, to sąd nie ma prawa twierdzić, że nie miały one wpływu na wynik wyborów, bo sam uzurpuje sobie prawo do wszechwiedzy bez dowodów ani zbadania sprawy. Wiadomo, że teraz będzie trudno dowieść oszustw, więc wybory powinny zostać powtórzone z defaulta. Sama postawa demsów i mediów na to wskazuje. Chyba, że USA chce wskoczyć na równie pochyłą, jaką nam zgotowała niemiecka "oPOzycja", kwestionując legalność wszystkiego w państwie krok po kroku.
  • @zbig71 10:42:53 Daj Boże by Trump wygrał a oszuści lewaccy poszli do więzienia.
    Demokraci sfałszowali wybory na kilka sposobów:

    1. oddawano głosy na dawno już nieżyjących obywateli.
    2. Głosowano w stanach innych niż stan zamieszkania (głównie w Newadzie).

    3. dokładano masowo głosy niemal wszystkie na Bidena drogą pocztową.

    4. "Ginęły" przedziwnym trafem tysiące głosów na Trumpa.

    5. Nie dopuszczano obserwatorów do miejsc, gdzie liczono głosy.

    6. Głosowali ludzie bez prawa głosu (w większości stanów nie ma obowiązku udowodnienia tożsamości przy głosowaniu). Skala każdego pojedynczego oszustwa była taka, że nawet po jego wykryciu sąd uznawał, że "nie ma wpływu na końcowy rezultat" albo w ogóle oddalał pozew.

    Bo tu nie chodzi o ilość głosów tylko o ich jakość. Dlatego liczenie tych kart niczego nie zmieni ale zweryfikowanie ich legalności to już jest inna sprawa. Tylko audyt albo powtórzenie wyborów. Rzecz w tym, że jeżeli nie udowodni się oszustw dziś, demokraci już zawsze będą w taki sposób "wygrywać" każde wybory! A będzie po USA, chyba że Amerykanie albo armia wzięliby sprawy we własne ręce bo są ludźmi wolnymi, ale to już pachnie II wojną domową.
  • USA, pucz przeciwko republice…
    Okazuje się, że listopad to istotnie (nie tylko piękna!) niebezpieczna pora dla marzycieli o wolności i to nie tylko w polskiej historii. Wychodzi na to, że po słowiańsku leniwy okrywający się rumieńcem wstydu Putin tym razem przespał nie wspomagając Trumpa (russian collusion), ale jednak swoje zrobili przebiegli czerwoni Chińczycy (krwią milionów swoich ofiar), wykorzystując swoje (bodaj 75% własności) systemu Dominion częściowo zabezpieczającego liczenie głosów w prezydenckich wyborach w USA. Wydaje się, że doświadczamy globalnego blitzkriegu, przeciwko ludowemu trybunowi Trumpowi. Generalnie na amerykańskim podwórku doszło do wielu zmian. Partia Demokratyczna dotąd reprezentująca mniejszości etniczne i “klasę robotniczą”, dziś jest partią bogaczy z Hollywood, miliarderów  z Wall Street i super-duper miliarderów z mediów i korporacji HI TECH. Przy bliższym spojrzeniu korporacyjny zamach stanu na ustrój republikański i prezydenturę w USA przypomina wprost operację wojskową, swoisty blitzkrieg planowany i egzekwowany przy wojennym stole. Rządzący tracą już cierpliwość, ludzie są wiecznie niezadowoleni, teraz już nawet nie pasują im maski! A przecież to tylko próbka z przebogatego repertuaru, rząd dla naszego dobra może jeszcze zrobić dużo  więcej. Na przykład mamy zimę, rząd specjalną uchwałą może zarządzić turban dla każdego mężczyzny i czador dla kobiet, aby nie czuły się dyskryminowane. Nie chcecie masek, będziecie chodzić w turbanie i hidżabie, a dla tych, co podskakują, zamówimy od Putina rosyjskie onuce. Chwilowo nic nie ma na rządowej rozpisce dla dzieci, nawet szkoły, a niech siedzą w domu, już dosyć tego narażenia biednych nauczycieli. telewizor, komputer, ciepłe mleczko i łóżeczko...

    Naprawdę nadchodzą nowe czasy, nowy świat. Zdradzę tajemnicę. Politycy jeśli chcecie wygrać wybory powinniście naśladować Joe Bidena! Siedzieć cicho w “piwnicznej izbie”, broń Boże żadnych wieców, żadnych spotkań z wyborcami. Chyba, że to ludzie z obsługi i ochroniarze. Jeśli już musicie wypowiedzieć się w mediach, to postraszcie wyborców jakąś zarazą, jak nic nie przychodzi Wam do głowy, może być nawet COVID. Za moją radę nie trzeba płacić, a zwycięstwo w nowej rzeczywistości macie w kieszeni! Dziś trzeba być nowoczesnym politykiem i liczyć tylko na maszyny liczące głosy, to one zapewnią Wam zwycięstwo...

    Jakie szanse ma Trump na ukazanie kreatywnych zawiłości wyborczego oszustwa w prezydenckich wyborach? Jak zatańczy na wątłej linie praworządności w niezmierzonym morzu rekinów skorumpowanego systemy wyborczego w poszczególnych stanach, wśród głodnych pełnej niekontrolowanej władzy  pożądanej przez lewicowe elity, których ikony otwarcie pachną komuną? Biedny, bogaty Trump, który zuchwale desantował się w nieobliczalny sposób w polityczny fotel supermocarstwa. Przypomina nieco  trybuna ludowego z okresu rzymskiej republiki dążącego do reform i uderzającego w stan posiadania zorganizowanej oligarchii (np. reformy braci Grakchów,133-121 p.n.e., które niestety źle dla nich się skończyły). Trump jest na pewno kanarkiem w przysłowiowej kopalni, ale i szansą na wybudzenie legionów konserwatywnych Amerykanów, którzy jeszcze są obeznani ze zdrowym rozsądkiem i którzy globalnej lewicy mogą powiedzieć: NIE!

    Jeśli Trump przegra (wskutek wyborczego oszustwa), wtedy słynna amerykańska wolność i suwerenność obywatelska dostanie się pod cepy i zasady krwawych (historycznie sprawdzonych) idiotów od sierpa i młota. Kto dziś, przy ciągle jeszcze dostępnej literaturze referującej rozwój tyranii komunizmu i nazizmu tego nie rozumie, jest dowodem na zaskakujący upadek rodzaju ludzkiego w totalitarną nicość. Musimy zadać sobie pytanie, kim są przeciwnicy, wrogowie Trumpa, faceta, który chce ocalić, zachować świat starych ukształtowanych przez tysiące lat wartości, którymi jeszcze dziś żyjemy. Jakie niosą wartości i do czego doprowadziłoby ich zwycięstwo? Przecież oni na swoich sztandarach niosą zagładę wszystkiego, co znamy, co kochamy, czego pragniemy i za co oddawali często życie nasi ojcowie i podziwiani bohaterowie. Czyżby bezmyślną refleksją znudziłby nam się ten świat i chcemy otworzyć się na radość i miłosierdzie sierpa i młota? Wiem, idiotów nie sieją, jednak rodzą się i następnie popierają aborcję i eutanazję (samonienawidzący się człowiek).

    Według globalnej ewangelii wyniesionego na ołtarze banków centralnych i organizacji pozarządowych Sorosa, wygłoszonej w Davos, w 2020 r. ma zniknąć jedna ze znacznych  przeszkód na świetlistej drodze do nowego pięknego świata. Tą przeszkodą jest rebeliant prezydent Trump w nieodpowiedzialny sposób próbujący zatrzymać chiński komunistyczny system globalizacji, naiwnie przeciwstawiając mu jakieś zużyte, obciachowe, skompromitowane, żenujące rzekome wartości rodziny, własności, religii i narodu, czy podobne temu bełkotowi badziewie...

    Żyjemy w świecie dezinformacji rozpowszechnianej na wielu frontach. Dziś najbardziej zauważalnej przy okazji zmanipulowanych wyborów w USA i chińskiej ofensywy zwanej COVID-em 19, która jest dogodnym parawanem tak dla wyborczych oszustw i machinacji, jak i niestety właśnie wdrażanej bezczelnej próby odzierania zdezorientowanych obywateli z ich wywalczonych i zagwarantowanych w konstytucjach praw i wolności. Następną ofiarą tej globalistycznej ofensywy jest klasa średnia, czyli warstwa ciężko pracujących, niezależnych obywateli. Kiedy COVID-owe obostrzenia zabijają małe firmy, wzrastają obroty i dochody wielkich korporacji (MSM, Amazon, Google, Facebook, Twitter, Yahoo etc.).

    Genialnie zaprojektowana wojna przeciwko wolnościom obywatelskim przebiega w  medialnie stworzonej atmosferze psychozy strachu przed uwolnioną  bronią biologiczną w postaci wirusa o dość niskiej śmiertelności (blisko 0.3%).  Jedyną zasługą podłej pandemii COVID-u jest zanik dorocznej grypy w blisko 98%. Tak  naprawdę interesującym jest, że ten globo-banksterski blitzkrieg uderza we wszystkie kraje świata, w których działają  dobrze rozwinięte media i portale społecznościowe...

    Zauważalny jest też pośpiech w stosowaniu drakońskich obostrzeń, zakazów i nakazów nakładanych na obywateli poszczególnych krajów przez wybrane przez nich agendy rządowe, stymulowane przez globalne organizacje międzynarodowe, czy też ich  lokalne “ambasady” (banki centralne) w poszczególnych państwach narodowych. Pośpiech w zastraszaniu i dokręcaniu śruby związany jest z tym, że w miarę upływu czasu w widoczny sposób spada wskaźnik śmiertelności wirusa. Również wypływa coraz więcej informacji ze świata medycznego o jego znikomej szkodliwości u dzieci i ludzi zdrowych, oraz o specyficznej statystyce przyczyn zgonów powiązanej z “zanikiem” innych przyczyn śmierci poza COVID-19. Miarą tragedii w Kalifornii jest fakt, że gubernator Newsom ponownie (chyba już trzeci raz w tym roku) między innymi obostrzeniami pozamykał salony fryzjerskie. Trening posłuszeństwa trwa w najlepsze...

    W USA w 2017 r. 523 dzieci  (5-15 lat) popełniło samobójstwo, w tym roku 42 dzieci zmarło na COVID. Czy to powód, by zamknąć wszystkie szkoły? W 40 mln Kalifornii dotychczas ofiarą COVID padło dwoje dzieci do 18. roku życia. Ciekawe ile straciło życie na rowerze, bądź w basenie (zakazać koła i wody?)? 60 mln dzieci w USA nie chodzi do szkół, gra całe dnie na komputerze, niczego wartościowego poza małpią sprawnością się nie ucząc. Czy lewica zamykająca szkoły liczy na wychowanie bezrozumnych robotów? To nawet nie są jaja, to pokazuje, że obywatele są bez nabiału. Niestety widać, że przy takim stopniu ogłupienia, grzecznego zidiocenia, może istotnie ludzie nie powinni mieć dzieci? Oczywiście dopóki sami nie dorosną do roli rodzica i obywatela. Nihilistycznie rzecz biorąc, niech rzeczywiście idą do urn, byle nie wyborczych. Dla globalistycznej kabały ten cały cyrk nie ma najmniejszego znaczenia, ale takiej okazji do uzyskania kontroli nad populacją, jak COVID nie można sobie przepuścić...

    Wydaje się, że na deskach dzisiejszego politycznego teatru w USA (z imperialnymi przyległościami) grają trzy orkiestry. Jedną jest banksterska, globalistyczna z największymi korporacjami HI TECH (dzisiejsza ropa) wysługująca się Deep State (w każdym państwie), sympatyzująca z komunistycznymi Chinami. Ci ludzie to gardzący koncepcją BOGA ateiści, których ostatecznym celem jest zajęcie tradycyjnej pozycji Boga, czyli w rozwinięciu uzyskanie totalnej kontroli nad populacją. Czyli totalitaryzm w wydaniu Lenina/Stalina/Mao, właściwie dojrzały socjalizm w postaci komunizmu (reprezentowanie klasy), bądź odgrzewany (z inspiracji semicki i zarazem antysemicki) narodowy (naród wybrany) socjalizm Hitlera. W tej grze nie interesuje nas semantyka różnorodności socjalizmów, ale wspólny dla nich totalitaryzm, czyli system absolutnej kontroli nad populacją. Wiadomo, że w narodowej odmianie socjalistycznego faszyzmu, czyli nazizmu opartego nie o klasę, ale o rasę, akcent kładziony był na naród, a nie na zachowanie praw własności znanych z “przeszłego “ systemu kapitalistycznego, wszystko było również jednak podporządkowane (faszyzm) PAŃSTWU.

    Druga orkiestra jest bardziej płynna, bo reprezentująca przemysł zbrojeniowy (przed którym ostrzegał gen./prezydent Dwight Eisenhower) powiązana z Deep State i neo-cons (byli komuniści trockiści, dywersanci wśród republikanów, dziś never-Trumpers). W obydwu partiach zakotwiczeni są ludzie z wymienionych wyżej grup interesu, nadzorowani przez lobbystów reprezentujących interesy tych grup.

    Wydaje się, że  wreszcie narodziła się trzecia siła będąca naturalną instynktowną samoobroną wobec brutalnych sił globalnego bezpaństwowego imperializmu (ach, gdyby dożył Wowka Lenin, mógłby coś napisać!), jak i wewnętrznych skonsolidowanych sił dbających jedynie o biznes/portfel gardzących patriotyzmem i próbą kontynuacji dorobku Ojców Założycieli USA. Tę siłę reprezentuje dziś prezydent Donald J. Trump, wyniesiony własną zuchwałością i bezczelnym pragnieniem reprezentowania interesów “normalnych” Amerykanów ceniących wartości rodzinne, patriotyczne, prawo do wyznawania religii, prawo do własności, do posiadania broni, wolności i budowania własnego życia i sukcesu. Oczywiście te amerykańskie tradycyjne prawa i wolności  nie mają nic wspólnego z totalitaryzmem i spokrewnionym z nim lewactwem, które dziś zagraża Ameryce.

    W amerykańskim bałaganie, w trwającej medialnej wojnie domowej widać pewne kontury możliwej przyszłości. Globalna czerwona lewica, sprzymierzona z krajem w którym ostatecznie zwyciężył naukowy socjalizm,  pośpiesznie przysłowiowym kolanem upycha chwiejącego się staruszka Joe Bidena na urząd prezydenta. Ten już stara się kocim targiem “urzędować” mianując na lewo (głównie) i prawo ludzi do swojego przyszłego gabinetu. Wszelkie, a ciągle narastające meldunki i dowody na kompletne oszustwo w połowie tuzina stanów jego ludzie i MSM redukują do tanich sensacji niewartych uwagi. Słowem używając narracji smoleńskiej Biden jest na kursie i na ścieżce, ale przecież może się poślizgnąć, już zwichnął stopę bawiąc się z psem. Co będzie jak weźmie się za wielką politykę?

    Zauważalny jest podział na Demokratów (choć ok. 30% z nich jednak uważa, że wybory zostały sfałszowane) i podział między Republikanami z partyjnym establishmentem, który już uznaje “prezydenta elekta” Bidena i interesuje się swoimi pozycjami w nowej rzeczywistości. Wokół Trumpa gromadzą się “wierni”, którzy ani myślą uznać wynik oszukanych wyborów, a główną swoją energię kierują na gromadzenie i rozpowszechnianie licznych dowodów na nadużycia. Lokalne sądy i lokalni politycy są niezbyt zainteresowani fałszerstwami wyborczymi na swoim terenie. Choć miesiąc temu to nierzadko właśnie dzięki bardzo aktywnej kampanii Trumpa zdobyli swoje stołki, dziś są gotowi kopać pod nim dołki. Gubernator stanu Pensylwanii Brian Kemp broni się jak może, aby nie odpowiedzieć na apele i prośby swoich wyborców o zwołanie specjalnego posiedzenia stanowego parlamentu w/s oszustw wyborczych. Niektórzy wprost mówią o finansowych powiązaniach wierchuszki również Partii Republikańskiej nawet z Chinami, poprzez leasing na czas wyborów maszyn Dominion, jak i zakupie masek (COVID).

    Jednak wśród wyborców tych stanów, w których dopuszczono się nadużyć, narasta bunt. Trwają demonstracje i wiece, ludzie komentują coraz więcej napływających informacji o oszustwach. To z kolei stwarza presję na lokalnych polityków i sądy, które praktycznie nie chcą się nadużyciami zajmować. Kilka dni temu na wiecu  w stanie Georgia wystąpili “rewolucyjni” patrioci i zarazem radykalni adwokaci walczący z oszustwami w tych wyborach. Gwiazdą tu jest Sidney Powell z Teksasu, była adwokat gen. Mike's Flynna (ostatnio ułaskawionego przez prezydenta Trumpa) oraz ognisty mówca, adwokat z Georgii, Lin Wood, który w bardzo ostrym (zgoła płomiennym ewangeliczne) przemówieniu wskazał na okropną korupcję stanowych elit obydwu partii. Wood nawet postulował, aby ludzie nie brali udziału w specjalnych wyborach 5 stycznia. Trzeba dodać, że w grze są tu dwa miejsca w Senacie właśnie ze stanu Georgia. Obydwie partie pompują w te zmagania miliony dolarów. Lin Wood rzucił Republikanom, aby zignorowali te wybory, bo odbędą się one w tym samym oszukańczym systemie. Zarzucił też obydwu republikańskim kandydatom (są oni senatorami w bieżącej kadencji), że nie bronią Trumpa i dbają tylko o swoje stołki.

    Zespół prawników Powell-Wood działający obok oficjalnych prawników prezydenta Trumpa (Rudy Giuliani i Jenna Ellis) mając do czynienia z błyskawicznie zamykającym się kalendarzem, składają wiele pozwów sądowych w obrębie poszczególnych stanów. Organizują spotkania z lokalnymi parlamentarzystami prezentując dowody na oszustwa wyborcze, zeznania świadków nadużyć, prezentując dowody zapisów kamer. Wszystko idzie jak po grudzie, ale wieść się niesie i narasta fala niezadowolenia.

    Przypomnijmy, że to wszystko pachnie skandalem i wielkim szwindlem, przecież “zwycięzca” Biden wygrał tylko w 17% powiatów! Resztę puli zgarnął Trump (83%!). Republikańscy kandydaci idąc na fali zwycięstw Trumpa nie stracili ani jednego miejsca w Kongresie, przeciwnie zyskali. Podobnie było w stanowych parlamentach. Trump cieszy się poparciem 95% Republikanów, na niego głosowało aż 26% nie-białych wyborców. W USA jest 19 powiatów, w których wyniki głosowania od 1980 r. trafnie przepowiadają zwycięzcę w prezydenckich wyborach, w tym roku aż 18 z nich wskazało na Trumpa, ale podobno  jakimś cudem “przegrał”?

    Zawiadujący Bidenem skupili się na wielkich miastach w “wahających” się stanach, a mianowicie w Atlancie, Milwaukee, Filadelfii i Detroit. Tam od dawien dawna rządzą Dems, więc mogli przeprowadzić głosowania jak tylko chcieli (łącznie z dostawami lewych wypełnionych kart wyborczych), aby przechylić szalę zwycięstwa. Spójrzmy jakich cudów nad urną dopuszczono się np. w stanie Michigan gdzie w 3 276 punktach wyborczych, w głosowaniach wzięło udział od 84% do 350 (!)% “uprawnionych” do głosowania. To tylko jeden przykład okropnych przekrętów. Jeśli po  tych wyborach naprawdę prezydentem zostanie Biden, to globaliści gwałtownie przyspieszą i to, co jeszcze jest dobrego w Ameryce, wypadnie na kolejnych “lewych” zakrętach i w kolejnych nadchodzących przekrętach…

    Aby nie przedłużać dodam tylko, że słynny gen. Flynn, publicznie zaproponował prezydentowi Trumpowi opcję ostateczną w obronie republiki, przed konsekwencjami wyborczych oszustw. Trump powinien bronić Konstytucji i republikańskiego ustroju wprowadzając ograniczony stan wyjątkowy...

    Jedno jest dziś pewne, Amerykanie uczestniczą w bezwstydnym eksperymencie wyborczego oszustwa zaaranżowanego przez spragnione kontroli nad światem globalistyczne lewicowe elity. Wkrótce będzie naprawdę interesująco…

    Autor: Jacek K. Matysiak

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY